MotoGP, Tito Rabat chce wystartować w ostatniej rundzie w Walencji

Opublikował redaktor, 2 lis 2018

Powrót po kontuzji Tito Rabata, w końcu wydaje się zbliżać ku końcowi. Zawodnik zespołu Avintia Racing ciężko pracuje, aby powrócić na swoją maszynę jeszcze w tym roku. Hiszpan doznał ciężkich obrażeń podczas rundy MotoGP na torze Silverstone, kiedy w wyniku uderzenia innym motocyklem, doznał złamania prawej kości udowej, kości piszczelowej i strzałkowej. Od momentu wypadku minęło dziewięć tygodni, w których Rabat opuścił pięć wyścigów.

Czas na powrót

 „To był naprawdę powolny proces rehabilitacji, jednak każdy dzień jest inny. Są tygodnie lepsze, ale zdarzają się też gorsze. Ostatni tydzień był z tych nieco gorszych i nawet cofnęliśmy się w tym procesie. Nadal nie mogę poruszać się bez kuli, na szczęście teraz potrzebuje tylko jednej, a wcześniej musiałem używać dwóch. Ważne jest, aby zachować regularność i utrzymać pracę mięśni. To trudne, ponieważ zaczynasz prawie od zera.”

„Jest ciężko, zarówno mentalnie i fizycznie – to idzie w parze. Wszystko zależy od tego, co możesz zrobić. Czujesz się lepiej, to jesteś bardziej optymistycznie nastawiony, ale kiedy czujesz ogromny ból, wydaje ci się, że się cofasz, to jest ciężkie psychicznie. Mam wzloty i upadki, ale zawsze zachowuję pozytywne nastawienie. Ten tydzień z kolei, był najlepszy ze wszystkich.”

Powrót do ścigania jeszcze w tym roku?

 „Prowadzę wyścig z czasem, aby spróbować pojawić się w Walencji. Rozmawialiśmy o możliwości wyjazdu do Walencji z dr. Charte i on mnie w tym wspiera. Gdyby zapytał mnie w zeszłym tygodniu, powiedziałbym, że zobaczymy, ale jeśli wszystko będzie szło tak, jak w tym tygodniu, wierzę, że mogę się tam zjawić. To wciąż jest wątpliwe, ale kości dobrze się zrastają i wszystko będzie zależeć od tego, czy będę w stanie jeździć motocyklem. Myślę o tym, że wsiadam na motocykl, ale muszę to zrobić w odpowiednich warunkach.”

Pakiet w sezonie 2019

„Nie ogłaszamy jeszcze publicznych oświadczeń, ale dyskusje są zamknięte. W przyszłym sezonie, będę dysponował motocyklem z roku 2018, z całym wsparciem Ducati. To ważna poprawa, aby zbliżyć się do czołówki i być bardziej konkurencyjnym. Dostaniemy już odpowiednie części na testy w Walencji, więc jestem bardzo podekscytowany.”

              Co Tito Rabat sądzi na temat jego zastępcy – Jordi Torresa?

„Radzi sobie dobrze i jest zdolny do tego, aby jeździć w MotoGP. Posiada swój styl, pochodzący z Superbike, gdzie motocykle są zupełnie inne i myślę, że to jest fascynujące. Jordi pokazuje, że jest dobrym kierowcą i radzi sobie naprawdę nieźle.” – zakończył Rabat

Do ostatniej rundy sezonu i posezonowych testów w Walencji pozostały trzy tygodnie. Miejmy nadzieję, że Tito Rabat zdoła odstawić kule i wsiąść na motocykl, aby rozpocząć przygotowania do nowego sezonu w MotoGP.

 

 

 

Autor: Dominik Zajączkowski
Fot. Krystian Polak 
©2018 MSFOTO.PL – All Rights Reserved