MotoGP, Podsumowanie rundy w Walencji oraz pierwszego dnia testów

Opublikował redaktor, 21 lis 2018

Zakończenie sezonu MotoGP w Walencji, dostarczyło kibicom sporą dawkę wrażeń i chyba nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, już od pierwszego wyścigu kategorii Moto3, gdzie mogliśmy oglądać piszącą się historię. Cały weekend obfitował w rzęsisty deszcz i tylko podczas sobotnich kwalifikacji, mogliśmy oglądać ulubione urywki slow motion z toru im. Ricardo Tormo w Walencji. Niedzielny wyścig królewskiej kategorii został przerwany czerwoną flagą, z powodu zbyt ulewnego deszczu, na szczęście po kilku chwilach, zawodnicy ponownie ustawili się na polach startowych. W wyścigu oznajmionym festiwalem wywrotek, zwyciężył Andrea Dovizioso, jeżdżący w barwach Ducati, tuż przed Alexem Rinsem z Suzuki. Pierwsze podium dla KTM-a i pierwsze podium w MotoGP, wywalczył Pol Espargaro.

Perfekcyjny weekend dla KTMa

Chyba nikt z ekipy pomarańczowych, nie mógł sobie wymarzyć lepszego weekendu, a jeśli ktoś marzył, to ich wyobraźnia z pewnością nie sięgała tak daleko. Rozpoczęło się od niesamowitego wyczynu 15-letniego Cana Öncü, zwycięzcy Red Bull Rookies Cup, który w ten weekend startował z dziką kartą. Turecki zawodnik, w debiucie wygrał niedzielny wyścig kategorii Moto3, zostając przy tym pierwszym Turkiem zwyciężającym w wyścigu Grand Prix oraz najmłodszym zwycięzcą w historii, wyprzedzając na ironię Scotta Reddinga, dla którego ten dzień był ostatnim w padoku MotoGP. W kategorii Moto2, na pocieszenie przegranej walki o tytuł, po zwycięstwo dla KTM-a sięgnął Miguel Oliveira, natomiast w klasie MotoGP dzielił i rządził Pol Espargaro. Hiszpan w pierwszym wyścigu zaprezentował fenomenalną walkę z mistrzem świata – Markiem Marquezem, jadąc jak równy z równym i próbując wyprzedzać nawet po zewnętrznej, niestety jego szalona jazda zakończyła się upadkiem, po którym młodszy z braci Espargaro zdołał wrócić na tor i wystartować w drugim wyścigu, gdzie stanął na najniższym stopniu podium. Pol Espargaro trapiony kontuzjami, po ciężkim sezonie w końcu stanął na podium, na które czekał pięć sezonów i 86 startów w wyścigach królewskiej kategorii. Bradley Smith również uzyskał swój najlepszy rezultat w sezonie, finiszując na ósmym miejscu.

DesmoDovi pokazuje klasę na deszczu               

Andrea Dovizioso jest jednym z lepiej radzących sobie zawodników w deszczowych warunkach, co doskonale potwierdziły oba niedzielne wyścigi. Włoch w momencie przerwania pierwszej części wyścigu, zdołał przebić się na jego czoło i jako pierwszy zasygnalizował sędziom, warunki nie nadające się do ścigania, na temat których mocno negatywnie wypowiadali się Jack Miller, czy Andrea Iannone, twierdząc, że wyścig powinien zostać przerwany kilka okrążeń wcześniej – tylko dlaczego nie zareagowali? Zawodnik Ducati zaprezentował solidną próbkę umiejętności jazdy na deszczu, a dodatkowo uzyskał najszybsze okrążenie w drugim wyścigu, przypieczętowując tytuł wicemistrza świata. Dovizioso z nieco większym szczęściem, niż w tym roku, ma duże szanse na tytuł w kolejnym sezonie.

Alex Rins kolejnym z „kosmitów”

Pierwsza część wyścigu to istny majstersztyk w wykonaniu kierowcy Suzuki, a końcówka sezonu potwierdza, że Alex Rins pełnoprawnie dołączył do grona „kosmitów” i w przyszłym roku będzie kandydatem do regularnej walki o podia. Hiszpan objął prowadzenie od samego początku wyścigu i przez kilka okrążeni stale powiększał przewagę, jadąc w tak trudnych warunkach na torze. Rins w sezonie 2018 był jednym z trzech najmłodszych kierowców w królewskiej kategorii, jednak jego dojrzałość i umiejętności przewyższają kilku starszych kolegów. Oglądając jego jazdę w niedzielnym wyścigu, ręce same składały się do oklasków.

Pierwszy dzień testów w Walencji

Przygotowania do kolejnego sezonu rozpoczęły się, zaledwie dwa dni po ostatnim wyścigu w Walencji i jak to, wielokrotnie miało miejsce w przeszłości, gospodarzem również był tor im. Ricardo Tormo. Nowe twarze, motocykle, barwy i nowe wyzwania przed zawodnikami i zespołami przygotowującymi się do nadchodzącego sezonu 2019.

Najszybszy pierwszego dnia testów, był Maverick Viñales, startujący z numerem #12, symbolizującym dzień jego urodzin i „lepsze jutro” w Yamasze. Hiszpan testował nową specyfikację silnika i był z niej bardzo zadowolony. Nieco inne zdanie miał natomiast Valentino Rossi, który uplasował się na trzecim miejscu. Włoch nadal trzyma się swoich ostatnich wypowiedzi, sugerujących, że Yamaha powoli się poprawia, ale przed nimi jeszcze ogrom pracy.

Drugi czas dnia uzyskał Marc Marquez, dla którego są to wyjątkowo trudne testy, ponieważ Hiszpan boryka się z kontuzją lewego barku, a jego nowy kolega zespołowy – Jorge Lorenzo, również jest kontuzjowany, a na dodatek w dniu dzisiejszym debiutował na motocyklu Hondy i uzyskał dopiero 18 czas dnia. Obu kierowców Repsol Hondy, godnie wspierał dziś Stefan Bradl – kierowca testowy Hondy, zastępujący Cala Crutchlowa w ekipie LCR był dzisiaj piąty.

Zwycięzca niedzielnego wyścigu – Andrea Dovizioso uzyskał dziś czwarty rezultat testów, a nowy reprezentant fabrycznego zespołu, Danilo Petrucci był ósmy. Nowy motocykl Ducati jak twierdzili zawodnicy nie różni się zbytnio od poprzednika, a głównymi zadaniami ekipy z Bolonii jest dopracowanie szczegółów i wyeliminowanie problemów z tego sezonu. Debiutujący Petrucci stwierdził dziś, że na pierwszy rzut oka, nie widzi w nowym Ducati Desmosedici GP19 żadnych negatywnych punktów.

Na słowa uznania zasługują również obaj zawodnicy akademii VR46, Franco Morbidelli i Francesco Bagnaia. Pierwszy z nich, w barwach nowego zespołu Petronas Yamaha SRT uzyskał szósty czas dnia i pokazał, że na nowej Yamasze może być bardzo konkurencyjny. Mistrz świata kategorii Moto2 – Pecco Bagnaia był najszybszy z debiutantów, uzyskując jedenasty czas i tracąc do najszybszego zawodnika niecałą sekundę.

Trudny dzień za sobą mają zawodnicy, którzy przesiedli się na motocykle KTM-a. Johann Zarco pierwszy dzień testów zakończył na 17 miejscu, natomiast kierowcy nowego zespołu KTM Tech 3 Racing – Hafizh Syahrin i debiutujący Miguel Oliveira, zamknęli stawkę na dwóch ostatnich miejscach. Trudny debiut w barwach Aprilli ma za sobą Andrea Iannone, Włoch był dziś dziewiętnasty.

Podczas pierwszego dnia testów oglądaliśmy również dwa bardzo miłe powroty. Po kontuzji odniesionej podczas rundy na torze Silverstone, powrócił Tito Rabat. Hiszpan wsiadał na motocykl z pomocą jednej kuli, jednak nie przeszkodziło mu to w wykręceniu szesnastego czasu dnia, zostawiając za swoimi plecami takich kierowców jak Lorenzo, Zarco, czy Iannone. Cieszy również fakt powrotu do MotoGP, Jonasa Folgera – Niemiec został testowym kierowcą Yamahy i dziś był 22.

Jutro rozpocznie się kolejny, a zarazem ostatni dzień testów MotoGP w Walencji. 

 

Autor: Dominik Zajączkowski
Fot. Krystian Polak 
©2018 MSFOTO.PL – All Rights Reserved