WorldSBK, Porcja statystyk i zmiany organizatorów przed rundą w Tajlandii

Opublikował Dominik Zajączkowski, 14 mar 2019

Za nami imponujące otwarcie sezonu w Australii i czas na kolejne zmagania WorldSBK, tym razem na torze Buriram w Tajlandii. Czy Alvaro Bautista znów zdetronizuje rywali, czy może Jonathan Rea powalczy o pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, bo to właśnie zespół KRT, może pochwalić się najlepszymi wynikami w przeszłości, na tajskim torze. Na to pytanie uzyskamy odpowiedź już w najbliższy weekend.

Kawasaki dominuje w statystykach w Tajlandii, zespół ten wygrał siedem z ośmiu wyścigów. Tylko w zeszłym roku, w drugim wyścigu klasy Superbike, lepszy był Chaz Davies, zgarniając wygraną razem z Ducati. To był również jedyny wyścig w Tajlandii, gdzie na podium nie oglądaliśmy żadnego przedstawiciela KRT, Jonathan Rea był czwarty, a Tom Sykes nie ukończył wyścigu. Suma ich podiów na torze Chang International Circuit wynosi 12, dokładnie tyle ile suma wszystkich innych zespołów (Ducati 6, Aprilia - Yamaha 2, Suzuki - Honda 1). Podczas czterech wizyt karuzeli WorldSBK w Tajlandii, trzykrotnie pole position zdobywał Rea, a raz najszybszy był Michael van der Mark na Hondzie.

W zeszłym roku Chaz Davies przerwał dominację Kawasaki, wygrywając w drugim wyścigu i sprawiając, że tor w Tajlandii, był dla ekipy z Bolonii, miejscem numer 42, na którym Ducati wygrywało wyścig. Włoski zespół tylko raz zakwalifikował się na tym torze, w pierwszym rzędzie i miało to miejsce w 2017 roku, za sprawą Marco Melandriego. Buriram jest również jedynym torem, w obecnym kalendarzu, gdzie Ducati nigdy nie startowało z pole position, więc to świetna motywacja, dla debiutującego w tym sezonie Alvaro Bautisty i ich nowego Ducati V4R.

Yamaha przed rokiem była poważnym kandydatem do zwycięstwa, kiedy obaj kierowcy, Alex Lowes i Michael van der Mark prowadzili w drugim wyścigu, ale ostatecznie musieli oddać prowadzenie na rzecz Davies’a, kończąc wyścig na drugim i trzecim miejscu. Zespół Yamahy stale się poprawia, w 2016 roku zawodnicy finiszowali dwukrotnie na szóstym miejscu, w 2017 na piątym i czwartym, a rok temu stanęli na podium – zgodnie z regułą, teraz czas na zwycięstwo, tym bardziej dysponując czwórką bardzo równych i szybkich kierowców, a tor Buriram dla Yamahy, to zaledwie trzeci obiekt z obecnego kalendarza, na którym nigdy Yamaha nie wygrywała.

Honda tylko raz stawała na podium w Tajlandii i miało to miejsce za sprawą Michaela van der Marka, który finiszował trzeci, w pierwszym wyścigu w 2016 roku, dodatkowo zgarniając swoje pierwsze pole position w historii. W ubiegłym roku w pierwszym rzędzie ustawił się również Leon Camier, którego ponownie na motocyklu Hondy zobaczymy w tym roku, ale szansa na powtórzenie tego rezultatu wydaje się być znikoma.

Podobnie zresztą jak BMW, dla niemieckiego producenta najlepszy wynik to piąte miejsce Markusa Reiterbergera w 2016 roku i piąte miejsce Jordi Torresa w 2017 roku. Tym razem za sterami BMW S1000RR, Tom Sykes, ale specyfikacja toru w Tajlandii może nie być przychylna dla niskich prędkości maksymalnych kierowców BMW, chociażby w ostatni weekend w Australii.

Dodatkowo po ekscytującym pierwszym wyścigu Superpole, organizatorzy postanowili zaliczyć  ten wyścig do oficjalnych statystyk Mstrzostw Świata WSBK:

• Wygrana w wyścigu Superpole Tissot będzie liczona jako wygrana w WorldSBK,
• Podium w wyścigu Tissot Superpole będzie liczone jako podium w WorldSBK,
• Najszybsze okrążenie ustanowione podczas wyścigu Superpole Tissot będzie liczone jako najszybsze okrążenie wyścigu

Pierwsze treningi wolne w Tajlandii już jutro, nad ranem polskiego czasu!

Autor: Dominik Zajączkowski
Fot. Krystian Polak 
©2019 MSFOTO.PL – All Rights Reserved