Alex Rins: Jechałem trochę szybciej niż na poprzednim okrążeniu

MotoGP

Drugi tydzień z rzędu i drugi upadek w wyścigu kategorii MotoGP, jadącego w ścisłej czołówce zawodnika zespołu Suzuki Ecstar – Alexa Rinsa. Hiszpan miał potencjał, aby dwukrotnie stanąć na podium, awansować na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, a skończyło się spadkiem na czwarte i zerem na koncie w obu wyścigach. 23-latek upadł na zjeździe do jedenastego zakrętu na dziewiętnastym okrążeniu wyścigu o Grand Prix Niemiec.

Alex_Rins-7807.JPG

Rins potwierdził, że na wejściu w zakręt im. Ralfa Waldmanna jechał trochę za szybko, co kosztowało go uślizg przedniego koła i upadek w wyścigu na torze Sachsenring. Hiszpan szuka jednak pozytywów, obiecując walkę o kolejne podia w drugiej części sezonu.

„Byłem o kilka km/h szybszy niż na poprzednim okrążeniu, z tego powodu straciłem przód. To nie jest najlepsze miejsce na wywrotkę, ponieważ jedziesz tam bardzo szybko. Nic nam się nie stało, więc to jest ważne.”

„Dzisiaj byliśmy bardzo silni. Uważam, że dobrze wystartowaliśmy, również z dobrą strategią. Bardzo szybko wyprzedziłem Jacka Millera i Mavericka Viñalesa, ponieważ wiedziałem, że moje tempo jest trochę lepsze od nich. Jechałem komfortowo, trzy sekundy za Marquezem i jedną przed Maverickiem.”

„Musimy przyjąć pozytywne rzeczy z Assen i z Sachsenring, ponieważ byliśmy bardzo silni. Jeździłem dobrze w treningach wolnych, dobrze wystartowałem z przodu stawki. Przed nami krótka przerwa i wracamy do ścigania w Brnie.”

„Marc był trochę silniejszy od nas, dobrze rozpoczął wyścig, prowadził i zyskiwał przewagę nad Maverickiem, a ja byłem z tyłu. Nie byłem w stanie z nim się zabrać, jednak na tym torze był silniejszy od reszty stawki.”

„Jechałem nieźle na drugiej pozycji, ale po moim upadku wszystko zwolnili, ponieważ opony były już w gorszym stanie.  Szkoda, dwa zera w dwóch wyścigach, jednak pierwsza pozycja w mistrzostwach jest już daleko od nas, ale możemy walczyć o drugie miejsce.”

Alex Rins zapytany, czy ryzykował zbyt wiele – stanowczo odpowiedział:

„Nie, myślę, że ryzyko było takie samo, czy jechałem pierwszy (w Assen), czy drugi (Sachsenring). Cały czas jechaliśmy naszym tempem, po prostu był to mały błąd.”

Kolejne pytanie z tłumu padło w temacie walki o wicemistrzostwo z dwójką zespołu Ducati.

„Oczywiście, że mogę z nimi walczyć. Kolejne wyścigi są na torach, na których lubię jeździć. Uważam, że mamy konkurencyjny motocykl i będziemy mogli pokazać nasz prawdziwy potencjał. Teraz Marc ma dużą przewagę w klasyfikacji generalnej, w porównaniu do drugiego zawodnika i myślę, że trudno będzie go pokonać, czy w moim przypadku, czy Doviego albo Petruxa. Oczywiście postaramy się zwyciężać w wyścigach, ale ma już konkretną przewagę.

„Nie obawiam się nadchodzących wyścigów, kiedy startowaliśmy w Katarze, czy na Mugello, gdzie wiedziałem, że możemy mieć problemy, było całkiem ok. Oczywiście tory, gdzie możemy mieć pewne problemy to np. Austria, ale nadchodzące wyścigi jak Brno, Silverstone, Aragon, czy cztery pozaeuropejskie, to miejsca, gdzie możemy być konkurencyjni.” – zakończył Rins

Author picture

Dominik Zajączkowski

Redaktor, którego kolebką są wyścigi motocyklowe. Serię MotoGP i WorldSBK śledzi od początku XXI wieku. Od 2015 roku ściśle współpracujący z polskimi mediami. Jego ulubionym tematem są analizy wyścigowe, wywiady z zawodnikami oraz praca na torach wyścigowych.