Jorge Navarro dla Msfoto.pl - wywiad

Inne klasy

Hiszpański zawodnik zespołu MB Conveyors Speed Up – Jorge Navarro w swoim trzecim sezonie w pośredniej kategorii Moto2 w końcu zaczął prezentować bardzo wysoki poziom umiejętności, jak przystało na jego potencjał i w prawie każdym wyścigu możemy oglądać go w czołówce stawki. Navarro to drugi wicemistrz świata kategorii Moto3 z sezonu 2017 i wielka nadzieja hiszpańskich wyścigów motocyklowych. 23-latek z Walencji opowiedział nam w Brnie o swojej aktualnej dyspozycji, planach na przyszłość oraz podzielił się radami dla najmłodszych zawodników.

Jorge Navarro.jpg

Dominik Zajączkowski: Jorge jak spędziłeś czas podczas letniej przerwy?

Jorge Navarro: Byłem tydzień na Majorce z moją dziewczyną, mam tam również kilku znajomych, a kiedy wróciłem zabrałem się do pracy i pełnego treningu poza weekendami, kiedy odpoczywałem. Ale to były tylko trzy tygodnie, teraz czas wracać do prawdziwej pracy.

Świetna pierwsza część sezonu - 4 podia, 2 pole position. Czy możemy powiedzieć, że w stu procentach zaadaptowałeś się już do kategorii Moto2?

Tak uważam, że w pełni zaadaptowałem się do kategorii Moto2. Jestem bardzo szczęśliwy z pierwszej części sezonu, była dla nas bardzo udana i wykonaliśmy świetną pracę. Naszym celem jest podtrzymanie tej formy w drugiej części sezonu.

Jak czujesz się na motocyklu Moto2 z nowym, mocniejszym silnikiem? Czy ta zmiana Ci pomogła? W tym roku notujesz dużo lepsze wyniki.

Wydaje mi się, że nie chodzi tu tylko o silnik. W ubiegłym roku, na koniec szonu jeździłem na motocyklu Speed Up z silnikiem Hondy i czułem się bardzo dobrze, również w tym zespole. Uważam, że teraz na innych motocyklach również osiągałbym podobne wyniki, ale z nowym silnikiem i nowym charakterem motocykla dogaduje się bardzo dobrze, musiałem na nowo zrozumieć jak jeździć tym motocyklem. Uważam, że stworzyło to naszą kategorię jeszcze trudniejszą, ale bardzo to lubię.

Jesteś piąty w klasyfikacji generalnej, tracisz jedynie pięć punktów do trzeciego zawodnika. Uważasz, że jesteś w stanie walczyć o tytuł?
Musimy być realistami, ale kiedy wszystko idzie po naszej myśli to regularnie meldujemy się na podium, co oznacza, że mamy potencjał, aby to zrobić, a drobne detale zadecydują, czy możemy walczyć o tytuł czy nie. Nie chcę za bardzo o tym myśleć, chcę skupić się na sobie, a największym moim rywalem jest moja osoba, dlatego muszę skupić się na mojej pracy, dać z siebie maksimum, a wiem, że jestem w stanie to zrobić. Zobaczymy ile punktów zgromadzimy pod koniec sezonu i o co będziemy mogli walczyć.

Przez dwa ubiegłe sezony jeździłeś na Kalexie, teraz przesiadłeś się na motocykl Speed Up. Jaka jest największa różnica między tymi motocyklami?

Jeśli mam być z Tobą szczery to tak naprawdę te motocykle są bardzo podobne, mają takie same zawieszenie, opony, silnik. Oczywiście rama jest nieco inna, ale nie różni się znacząco. Dla mnie największą różnicą jest to jak wpasowałem się do tego zespołu i to jak wspólnie pracujemy. To daje mi wiele pewności siebie, co pozwala mi rozwijać się jako zawodnik i to była największa różnica. Jeśli skupimy się na szczegółach to może rama motocykla Speed Up jest bardziej sztywna, podczas gdy Kalex jest bardziej gładki i miękki, ale nadal są to motocykle wyścigowe, które są bardzo do siebie zbliżone.

W których aspektach najbardziej poprawiłeś się od początku sezonu i pierwszej rundy w Katarze?

Myślę, że wyścig w Austin był dla nas bardzo ważny, chociaż w Katarze również pokazaliśmy duży potencjał, niestety w wyścigu byłem zamieszany w incydent w pierwszym zakręcie. W Argentynie też byliśmy mocni, miałem dobre tempo i ostatecznie finiszowałem ósmy, ale mogłem być nieco wyżej. Dlatego wyścig w Austin był pierwszym wyścigiem, w którym czułem, że stanę na podium, a potem mieliśmy wiele dobrych wyścigów i kwalifikacji. Myślę, że Austin dało mi kopa do przodu, którego naprawdę potrzebowałem i uwierzyłem, że mogę regularnie finiszować na podium. Teraz musze naciskać, aby wygrać swój pierwszy wyścig w Moto2 i wierzę, że regularnie będę mógł walczyć o zwycięstwa.

Otrzymałeś jakąś ofertę od zespołów MotoGP w czasie wakacyjnej przerwy?

Nie, ja byłem na wakacjach, ale uważam, że awans do MotoGP w przyszłym sezonie będzie bardzo trudny. Nawet o tym nie myślałem, mam kontrakt ze Speed Up’em na przyszły sezon i jestem szczęśliwy tu gdzie jestem. Uważam, że dobrym krokiem jest pozostanie w Moto2 i kontynuacja takiej pracy, jaką wykonujemy teraz oraz pojechanie kolejnego solidnego sezonu. Uważam, że jeśli będzie tak jak mówię, wkrótce otrzymam jakąś szansę.

W takim razie wolałbyś przejść do MotoGP w najbliższym czasie, czy po wywalczeniu tytułu?

Oczywiście, jeśli otrzymałbym dobrą ofertę z MotoGP to bym z niej skorzystał, podobnie jak wszyscy zawodnicy z Moto2, którzy regularnie jeżdżą w pierwszej dziesiątce, ponieważ uważam, że mniej lub bardziej, ale są gotowi do przejścia do MotoGP i byliby tam szybkimi zawodnikami. Musisz być konsekwentny i równy, a zyskasz to dzięki doświadczeniu i walce o tytuł. Na pewno, jeśli ktoś z pierwszej dziesiątki Moto2, uwzględniając mnie otrzyma ofertę z MotoGP w dobrym zespole i na dobrych warunkach, na pewno z niej skorzysta. Ale będąc z Tobą szczerym, jeden sezon więcej w Moto2 będzie dla mnie dobry, ponieważ teraz cieszę się z jazdy, motocykl jak i zespół pracują świetnie, a każdy wyścig jest okazją do nauki, budowania doświadczenia, co moim zdaniem jest bardzo ważne.

Więc, w twojej opinii lepiej jest przejść do MotoGP szybciej na słabszym motocyklu, czy czekać na dobrą ofertę?

Uważam, że poziom motocykli w MotoGP jest bardzo zbliżony, zauważ, że wszystkie fabryczne zespoły przechodzą sporą ewolucję i są na podobnym poziomie. Szczerze ciężko mi powiedzieć, jaki motocykl będzie najlepszy za dwa lata, ale jestem pewien, że Honda, Yamaha, Suzuki, Ducati i KTM będą do siebie zbliżone.

Na jakim motocyklu, z tych co wymieniłeś widziałbyś siebie w przyszłości? Wygląda na to, że obecnie najlepszym motocyklem dla debiutantów jest Suzuki lub Yamaha.

Tak, wydaje mi się, że chodzi tu o charakter silnika, dlatego wygląda tak, że w tych fabrykach łatwiej przystosować się debiutantom, ponieważ nie czujesz aż tak mocy motocykla, silnik nie jest zbyt agresywny, tak mi się wydaje, ale nigdy nie próbowałem, dlatego mogę Ci powiedzieć tylko tyle ile widzę z zewnątrz. Jeśli przeanalizujemy debiutantów w tym sezonie, Fabio na Yamasze, Pecco na Ducati, Miguel na KTM i Mir na Suzuki to wygląda tak jak mówisz, z przodu Fabio, za nim Joan i z tyłu KTM i Ducati, a w Moto2 było nieco inaczej, dlatego może to wynikać z adaptacji do tych fabrycznych motocykli.

Jak wygląda Twoja współpraca z Fabio w zespole? Pomagasz mu w pierwszym sezonie w Moto2, czy bardziej traktujesz, jako rywala do pokonania?

Myślę, że możemy to rozdzielić po połowie. Oczywiście w każdym wyścigu jesteśmy rywalami, jak wszyscy inni zawodnicy na torze, którzy są wokół mnie. Ale z drugiej strony jesteśmy kolegami zespołowymi i pracujemy dla jednego zespołu. Ważne jest, aby to rozróżniać i ważne jest, aby mieć szybkiego kolegę zespołowego, ponieważ wspólnie możecie się rozwijać. Czasami potrzebujesz informacji, czasami on potrzebuje, dlatego ważna jest wzajemna pomoc i nigdy nie wiesz, kiedy ta pomoc będzie Ci, bądź jemu potrzebna. Na pewno obaj stajemy się lepsi.

Jakie rady dałbyś młodym zawodnikom, którzy marzą, aby w przyszłości jeździć w Grand Prix?

Uważam, że najważniejszą radą, jaką mogę im dać jest to, aby cieszyli się chwilą, czerpali radość z jazdy w mniejszych kategoriach, gdzie nie ma presji, mogą jeździć i bawić się równocześnie, cieszyć się z każdego czasu spędzonego na motocyklu. Jeśli będą to robić dobrze, znajdzie się jakaś okazja. Oczywiście muszą wiedzieć, że czasem musisz znaleźć się w odpowiednim miejscu i odpowiedniej porze. Myślę, że te dwie rzeczy będą dla nich najbardziej przydatne.

Pamiętam, że w ubiegłym roku po rundzie w Brnie odwiedziłeś Polskę. Co sądzisz o naszym kraju?

Bardzo mi się podobało, byłem w Krakowie i nie oczekiwałem, że będzie to tak ładne miasto. Spędziłem tam weekend, co było dobrym pomysłem, miasto nie było ani za duże, ani za małe, można było zobaczyć kilka ładnych miejsc, pogoda w tym okresie była idealna, nie było ani za gorąco, ani za zimno. Teraz w Walencji mamy blisko 40 stopni, więc jak masz tutaj 25 stopni to jest jak w raju (śmiech). Byłem również w Auschwitz, ponieważ bardzo interesowała mnie ta historia i warto było zobaczyć, to co działo się wiele lat temu. Ludzie w Polsce również byli bardzo mili, więc bardzo mi się podobało.

Author picture

Dominik Zajączkowski

Redaktor, którego kolebką są wyścigi motocyklowe. Serię MotoGP i WorldSBK śledzi od początku XXI wieku. Od 2015 roku ściśle współpracujący z polskimi mediami. Jego ulubionym tematem są analizy wyścigowe, wywiady z zawodnikami oraz praca na torach wyścigowych.