WSBK, Podsumowanie ostatniej rundy WorldSBK we Francji

WSBK

WorldSBK w ubiegły weekend, na torze Magny-Cours we Francji zakończyło ściganie na Starym Kontynencie, a do końca sezonu pozostała już tylko podróż w nieznane do Argentyny i zakończenie sezonu w Katarze. We Francji poznaliśmy już Mistrza Świata kategorii Superbike, oraz zwycięzców w kategoriach Supersport 300 i Superstock 1000, którzy wraz z ostatnią europejską rundą, zakończyli sezon swoich startów. W klasie Supersport, ku uciesze publiczności, po wyścigu kibice mogli odśpiewać „Marsyliankę”.  

imgl0037_0.jpg

WorldSBK

To nie był najbardziej efektowny weekend WorldSBK na torze Magny-Cours, dla kibiców najmocniejszej kategorii, ale jakże efektywny dla Mistrza Świata – Jonathana Rea, który swój czwarty tytuł z rzędu przypieczętował już w sobotnim wyścigu. Rea wyrównał liczbę tytułów Mistrza Świata z legendą Superbike – Carlem Fogartym i śmiało można powiedzieć, że jest na najlepszej drodze, aby samodzielnie objąć prowadzenie w galerii sław. W obecnej chwili, Fogarty przewodzi nad Rea, jedynie w liczbie zwycięskich kwalifikacji. Jonathan Rea we Francji był klasą samą w sobie, wygrywając oba wyścigi i potwierdzając swoją dominację w kolejnym już sezonie. To ósmy wygrany wyścig z rzędu dla Brytyjczyka. Niestety panowanie Rea w WSBK, nie najlepiej oddziałuje na całą serie wyścigową, której notowania spadają i ciężko jest znaleźć zawodnika, który mógłby z nim rywalizować. Startując z ostatniej pozycji w każdym wyścigu, Rea nadal byłby jednym z najgroźniejszych kierowców w walce o tytuł, więc to nie najlepiej obrazuje resztę stawki. Nam pozostaje liczyć na genialną konstrukcję nowego motocykla Ducati, która pozwoli zbliżyć się do Kawasaki, ale czy w erze Rea jest to możliwe?

Na torze Magny-Cours gościliśmy wyjątkowo, aż trzech Francuzów. Obok faworyta gospodarzy – Lorisa Baza, mogliśmy oglądać, jego przyjaciela, znanego ze startów w EWC, oraz cyklu WorldSBK, Jeremiego Guarnoniego, który tym razem niestety nie pojawił się w punktach. Trzecim Francuzem, był Matthieu Lussiana, który nie ukończył dwóch wyścigów. Poza Rea, na podium meldowali się Tom Sykes, Xavi Fores, w sobotnim wyścigu oraz Chaz Davies i Michael van der Mark w niedzielnym. Dla Foresa było to czwarte podium w tym sezonie, a co za tym idzie, to najlepszy sezon w wykonaniu 33-latka z Hiszpanii. W ostatnich czterech wyścigach, o wicemistrzostwo świata powalczą Chaz Davies (335 punktów), Michael van der Mark (309), a z raczej już matematycznymi szansami pozostają Tom Sykes (273) i Marco Melandri (250).  

imgl0106.jpg

WorldSSP

W wyścigu klasy Supersport 600 na podium mogliśmy oglądać, aż dwójkę Francuzów. Najsilniejszy na własnym torze okazał się Jules Cluzel, który zredukował stratę w klasyfikacji generalnej do jedenastu oczek, nad liderem – Sandro Cortese, który we Francji finiszował na drugim miejscu. Na najniższym stopniu podium stanął aktualny jeszcze Mistrz Świata, Lucas Mahias, który jednak stracił już szansę na obronę tytułu. Na ostatnim okrążeniu upadł, walczący o podium Federico Caricasulo, dla którego sytuacja w tabeli również mocno się skomplikowała. Na słowa uznania po niedzielnym wyścigu z pewnością zasługują, czwarty w wyścigu Thomas Gradinger oraz szósty Florentin Perolari. Do końca sezonu pozostały dwa wyścigi i wszystko wskazuje na to, że o tytuł powalczy Sandro Cortese oraz Jules Cluzel.

WorldSSP 300

To bez wątpienia był najbardziej elektryzujący wyścig tego weekendu, przed którego startem o tytule mogła myśleć nawet czwórka zawodników. Liderka klasyfikacji generalnej – Ana Carrasco, do walki o swój najważniejszy wyścig w karierze, ustawiła się dopiero na dwudziestym piątym miejscu, z kolei jej obaj najgroźniejsi rywali Scott Derou i Mika Perez, startowali z odpowiednio pierwszej i czwartej pozycji. Derou i Perez robili to, co do nich należało i jechali na czele wyścigu, jednak ani jednemu, ani drugiemu nie udało się odjechać reszcie zawodników. Carrasco z kolei z problemami przedzierała się do przodu, licząc na jakiekolwiek punkty, a na szczycie aktualnej tabeli widniało nazwisko Holendra, Scotta Derou i wszystko wskazywało na to, że to on jest najmocniejszym zawodnikiem w tym wyścigu.

Niestety po pięciu okrażeniach, w motocyklu Holendra odmówiła posłuszeństwa skrzynia biegów, przez co musiał wycofać się z wyścigu i zapomnieć o tytule Mistrza Świata. Carrasco udało się przebić do strefy punktowej, głównie dzięki odpadnięciu zawodników jadących przed nią, ale aktualna sytuacja prowadzenia w generalce zmieniała się wraz z pozycjami, które zajmował Mika Perez i tak było do samego końca wyścigu. Przy trzynastej pozycji Carrasco, Pereza ratowało tylko zwycięstwo i na kilka zakrętów przed końcem, to on był na czele wyścigu. W ostatnim sektorze toru, na ostatnim okrążeniu prowadzenie w wyścigu objął Dani Valle i to on przemknął przez linię mety pierwszy, tuż za nim finiszował Perez, który musiał pożegnać się z tytułem. Pierwszą kobietą, która została Mistrzynią Świata w wyścigach motocyklowych została Ana Carrasco, która swój tytuł zadedykowała swojemu przyjacielowi - Luisowi Salomowi.

imgl0339.jpg

STK 1000

Ostatni wyścig w historii, kategorii Superstock 1000 również nie należał do tych z gatunku nudnych. Swoje pierwsze i tym samym, ostatnie zwycięstwo odniósł Włoch, Federico Sandi, tuż za nim finiszował Roberto Tamburini, a na najniższym stopniu podium stanął Markus Reiterberger, który tym samym odniósł zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Niemiec bez wątpienia prezentował najrówniejszy poziom przez cały sezon i w pełni zasłużył na mistrzowski tytuł. Reiterberger stawał na podium w sześciu z ośmiu wyścigów w tym sezonie i wszystko wskazuje na to, że zobaczymy go w przyszłym roku w klasie Superbike. „Reiti” jest jednym z niewielu zawodników, którzy w przerwie między wyścigami trenuje na motocyklu żużlowym, a jak widać taka forma treningu pomaga wskoczyć i być na najwyższym światowym poziomie. Całe show w wyścigu skradł jednak Alessandro Delbianco, którego bezkompromisowa jazda składała same ręce do oklasków. Niestety Włoch, w końcówce wyścigu nieco się pogubił, prawdopodobnie zniszczył opony i ukończył wyścig dopiero na szóstym miejscu.  

Do końca sezonu WorldSBK pozostały dwie rundy, pierwsza z nich odbędzie się w Argentynie, na nowopowstałym torze Circuito San Juan w Villicum, w dniach 12-14 października, a zakończenie sezonu przewidzane jest na nocną rundę na torze Losail w Katarze, która odbędzie się 25-27 października.

 

Autor: Dominik Zajączkowski
Fot. Krystian Polak 
©2018 MSFOTO.PL – All Rights Reserved

Author picture

Dominik Zajączkowski

Redaktor, którego kolebką są wyścigi motocyklowe. Serię MotoGP i WorldSBK śledzi od początku XXI wieku. Od 2015 roku ściśle współpracujący z polskimi mediami. Jego ulubionym tematem są analizy wyścigowe, wywiady z zawodnikami oraz praca na torach wyścigowych.