Układanka Ducati – Miller bliski awansu do fabrycznego zespołu

W przerwie od wyścigów, gorącymi tematami pozostają plotki dotyczące ruchów na rynku transferowym obu serii mistrzostw świata. Głównym tematem poruszanym za kulisami padoku jest układanka Ducati, którego skład w sezonie 2021 miałby się znacząco zmienić. Zdaniem wielu ekspertów i osób powiązanych z Ducati, Australijczyk – Jack Miller (Pramac Racing) jest bliski podpisania dwuletniego kontraktu z fabrycznym zespołem z Bolonii. Ostatnim Australijczykiem w barwach Ducati był Casey Stoner - mistrz świata MotoGP oraz Troy Bayliss, trzykrotny mistrz świata WorldSBK.

Jack Miller

Sezon 2020 będzie dla Millera szóstym sezonem w królewskiej kategorii, kiedy to w 2015 roku do zespołu LCR Hondy dołączył bezpośrednio z kategorii Moto3. W prawdzie jedyne zwycięstwo Jackass odniósł na motocyklu Hondy, to najrówniejszą formę prezentował w satelickim zespole Ducati – Pramac Racing. W ubiegłym roku, Miller aż pięciokrotnie stawał na najniższym stopniu podium, przy czym czterokrotnie ustawiał się w pierwszym rzędzie startowym. W klasyfikacji generalnej uplasował się na ósmym miejscu, a jego angaż do fabrycznego zespołu wydaje się w stu procentach zasłużony.

Kto miałby zostać kolegą zespołowym Millera? Marzeniem szefostwa Ducati jest pozostawienie Andrei Dovizioso, który w ostatnich trzech latach zdobywał tytuł wicemistrza świata, a w zespole Ducati spędził już siedem sezonów, jednak to Włoch pozostaje osobą, która podejmie ostateczną decyzję. Aktualna umowa Dovizioso kończy się pod koniec roku, jednak obie strony nie mogą dogadać się w sprawie nowego kontraktu. Problemem są finansowe aspekty, tym bardziej w obliczu pandemii koronawirusa, gdzie Ducati będzie chciało szukać oszczędności. Jego obecny kontrakt opiewa na kwotę 6 mln euro, a zdaniem jego menadżera Simone Battistelli, Ducati nie przedstawiło Doviemu konkretnej umowy. W ubiegłym roku Dovizioso miał rozmawiać z Hondą, jednak nie doszło do żadnego porozumienia, a w ostatnich tygodniach spekulacje łączyły Włocha z przejściem do zespołu KTM, dopóki szef austriackiego zespołu Pit Beirer nie ogłosił, że planuje pozostawić w swoich szeregach czterech obecnie startujących zawodników. Pod kątem kariery Dovizioso nie pozostaje nic innego jak przedłużyć kontrakt z Ducati, przynajmniej na kolejny sezon 2021.

Największym przegranym może okazać się Danilo Petrucci, drugi z obecnie startujących fabrycznych zawodników zespołu z Bolonii. Jego przyjście do Ducati, od początku niosło ze sobą dużo negatywnych komentarzy, jednak Petrux udowodnił, że zasługiwał na ten awans, min. wygrywając wyścig przed własną publicznością w Mugello. Włoch zameldował się jeszcze na podium we Francji oraz Barcelonie, a sezon zakończył na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Jacka Millera o 11 punktów. Pomimo kilku przebłysków, brak równej formy może nie przekonać szefostwa Ducati do pozostawienia Włocha w fabrycznym zespole na kolejne lata. Co raz częściej nazwisko Petrucci wymieniane jest wśród faworytów do stworzenia zespołu marzeń w WorldSBK. Petrux miałby zastąpić słabo spisującego się Chaza Daviesa, który po przesiadce na nowy motocykl Ducati V4 R jest cieniem sprzed kilku lat. Petrucci miałby ścigać się w WSBK u boku Scotta Reddinga, z którym przez dwa lata dzielił boks ekipy Pramac Racing. Ta dwójka miałaby przerwać zwycięską passę Jonathana Rea.

W przypadku awansu Millera do Ducati, naturalnie zwolniłoby się miejsce w ekipie Pramac, na które nie brakowałoby chętnych. Jeden z dwóch satelickich zespołów Ducati zdecydowanie chce stawiać na młodzież, dlatego powrót w szeregi Pramac - Andrei Iannone, Danilo Petrucciego czy przejście Johanna Zarco wydaje się mało prawdopodobne. Najczęściej pojawiającym się nazwiskiem, który miałby w sezonie 2021 startować u boku Pecco Bagnai jest Jorge Martin, aktualnie jeżdżący w zespole Red Bull KTM Ajo, którego bez wątpienia będzie chciał również zatrudnić Pit Beirer w KTM. W ubiegłym sezonie ofertę startów we włoskim zespole otrzymał Alex Marquez, Hiszpan na obecną chwilę z zespołem Repsol Honda związany jest tylko rocznym kontraktem. Szukając potencjalnej gwiazdy Ducati na długie lata, Pramac powinien również rozważyć zatrudnienie któregoś z młodych Włochów takich jak: Lorenzo Baldassarri, Fabio Di Giannantonio czy Enea Bastianini.

Author picture

Dominik Zajączkowski

Redaktor, którego kolebką są wyścigi motocyklowe. Serię MotoGP i WorldSBK śledzi od początku XXI wieku. Od 2015 roku ściśle współpracujący z polskimi mediami. Jego ulubionym tematem są analizy wyścigowe, wywiady z zawodnikami oraz praca na torach wyścigowych.