Czy Sebastian Vettel odejdzie z Formuły 1?

Formuła 1

Czy zobaczymy Sebastiana Vettela w stawce Formuły 1 w sezonie 2021? Po ogłoszeniu w zeszłym tygodniu informacji o tym, że zespół Ferrari nie przedłużył kontraktu z czterokrotnym mistrzem świata, zaczęły mnożyć się spekulacje na temat jego dalszej kariery.

Sebastian_Vettel_Toro_Rosso_F1.JPG

- Sebastian Vettel w Toro Rosso, Hockenheimring 2008.

Sama decyzja o zakończeniu współpracy Vettela i Ferrari nie jest wielką sensacją, bo ich relacje już od pewnego czasu były coraz trudniejsze. Czterokrotny mistrz świata przeszedł do stajni z Maranello, aby przywrócić jej czasy świetności i zapewnić powrót na szczyt jak za czasów Michaela Schumachera. Tak się jednak nie stało. Bolidy ze skaczącym konikiem ustępowały Mercedesom, zespół popełniał banalne błędy strategiczne, nie ustrzegł się ich również sam kierowca. Pamiętny był wypadek Sebastiana Vettela podczas deszczowego Grand Prix Niemiec w 2018 roku, gdy prowadząc wyścig z bezpieczną przewagą wypadł z toru, oddając tym samym prowadzenie w klasyfikacji generalnej Lewisowi Hamiltonowi. W sezonie 2019 musiał dodatkowo przełknąć gorzką pigułkę, gdy nowy kolega zespołowy Charles Leclerc, po zaledwie roku startów w Formule 1, okazywał się od niego szybszy. Dodatkowo można było zaobserwować, że to młody zawodnik z Monako stał się nieformalnym numerem jeden.

Dziwić może czas podjęcia decyzji o zatrudnieniu na sezon 2021. Zazwyczaj podpisywanie nowych kontraktów rozpoczyna się w okresie letnim, ale wówczas gdy jest to już połowa sezonu i znana jest aktualna forma zawodników oraz poszczególnych zespołów. Przez komplikacje spowodowane pandemią, sezon 2020 jeszcze się nie zaczął. Rodzi się pytanie, jak ułoży się współpraca Sebastiana Vettela z zespołem Ferrari. Już wcześniej różnie reagował na "team orders". Aktualnie nie będzie miał motywacji, aby podporządkowywać się poleceniom zespołowym. Może się okazać, że będzie to jego najlepszy sezon w czerwonych barwach. Zapewne będzie chciał pokazać, że wciąż jest czołowym kierowcą, z którym trzeba się liczyć.  

Jakie opcje zatrudnienia ma Sebastian Vettel na sezon 2021? Na jego miejsce Ferrari od razu zakontraktowało Carlosa Sainza. Miejsce Hiszpana w McLarenie zajmie Daniel Ricciardo, który tym ruchem pozostawił zespół Renault z pustym fotelem. Czy zajmie go Vettel? Raczej mało prawdopodobne. Bolidy francuskiej ekipy nie należą do najszybszych. Dodatkowo firma przeżywa głęboki kryzys. Może się okazać, że w ramach cięcia kosztów wycofa się z wyścigów.

Znacznie bardziej kuszące wydaje się miejsce w Mercedesie. Podobno na zatrudnienie niemieckiego zawodnika naciska zarząd Dailmera. Taką opcję popiera również Bernie Ecclestone. Po zakończeniu sezonu 2020 kończą się kontrakty obu aktualnych kierowców mistrzowskiego teamu. Lewis Hamilton najprawdopodobniej w nim zostanie, ze względu na brak sensownej alternatywy. Ferrari ma już skompletowany skład, a w Red Bull Racing liderem jest Max Verstappen. Wątpliwe, aby aktualny mistrz świata chciał jeździć w zespole spoza wielkiej trójki. Valtteri Bottas nie może być pewien przedłużenia kontraktu. Podobno prowadził już rozmowy z Renault na temat ewentualnego transferu. Czy wtedy jego miejsce zająłby Sebastian Vettel? Totto Wolff będzie miał sporo do myślenia. W stawce pozostaje jeszcze wychowanek zespołu George Russell, o którego przejściu do Mercedesa mówi się już od pewnego czasu. Chęć powrotu do Formuły 1 deklaruje także Fernando Alonso.

Istnieje także możliwość, że Sebastian Vettel pożegna się z Formułą 1. Nie byłoby to jednak dobre rozwiązanie dla F1. Szacuje się, że po ogłoszeniu informacji o jego odejściu z Ferrari akcje Liberty Media, właściciela Formuły 1, straciły na wartości około 60 milionów dolarów. W takiej sytuacji po raz pierwszy od 1991 roku zabrakłoby niemieckiego kierowcy w stawce, chyba że za kierownicą bolidu Alfa Romeo usiądzie Mick Schumacher, syn 7-krotnego mistrza świata.

Czy i w jakich barwach wystartuje za rok Sebastian Vettel? Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli jeszcze poczekać. 

Author picture

Piotr Zając

Od ponad ćwierćwiecza pasjonat Formuły 1. Został fotografem, aby z bliska oglądać pędzące bolidy. Jako akredytowany fotograf był świadkiem rywalizacji Lewisa Hamiltona z Sebastianem Vettelem w Formule 3, startów Roberta Kubicy w zespole BMW Sauber oraz sukcesu Kuby Giermaziaka w Porsche Supercup. Przed dwoma laty dał się wciągnąć w świat sportów motocyklowych fotografując Motocyklowe Mistrzostwa Świata WorldSBK i MOTOGP.