GP Włoch: Charles Leclerc zdobywcą Pole Position

Formuła 1

Charles Leclerc wygrał kuriozalne kwalifikacje na torze Monza ku radości potężnej rzeszy kibiców Ferrari

fridayitaly15-678373.JPG

Fot. Pirelli

Pierwsza część kwalifikacji została przerwana po awarii bolidu zespołu Racing Point. Sergio Perez zaparkował na poboczu, na wewnętrznej stronie zakrętu. Z uwagi na zagrożenie dla nadjeżdżających bolidów wokół toru pojawiły się czerwone flagi. Tym samym Perez odpadł z dalszej rywalizacji. W Q1 odpadł także Romain Grosjean (Haas), obaj kierowcy Williamsa oraz Max Verstappen (Red Bull Racing), który nie wyjechał na tor. Holender wystaruje z końca stawki niezależnie od wyników kwalifikacji ze względu na wymianę silnika w jego bolidzie. Robert Kubica jadący bolidem z mocno wysłużonym silnikiem po raz kolejny był wolniejszy od Russela. W czołówce sensacją było tempo Renault. Nico Hulkenberg był wolniejszy tylko od Leclerca w Ferrari. Wyprzedził obu kierowców Mercedesa.

W Q2 Lewis Hamilton (Mercedes) wyprzedził Leclerca i Vettela. Czwarty czas uzyskał Daniel Ricciardo potwierdzając dobrą formę Renault. Sporą niespodzianką była 9. pozycja Stroll z Racing Point. Do ostatniej części kwalifikacji nie awansowali: Antonio Giovinazzi (Alfa Romeo), Kevin Magnussen (Haas), Daniil Kvyat (Toro Rosso), Lando Norris (McLaren) i Pierre Gasly (Toro Rosso).

Ostatnia część kwalifikacji została przerwana po wypadku Kimiego Raikkonena. Kierowca Alfa Romeo rozbił swój bolid w zakręcie Parabolica już po raz drugi podczas tego wyścigowego weekendu. Przez czerwone flagi swojego okrążenia pomiarowego nie mógł dokończyć Alex Albon, a także Lance Stroll. Tymczasem na czele tabeli znajdował się Charles Leclerc. Lewis Hamilton tracił do pierwszego miejsca na tym etapie rywalizacji jedynie 0,039s, mając za sobą Bottasa wolniejszego o 0,047s. Po wznowieniu kwalifikacji kierowcy ruszyli, aby pokonać jeszcze jedno okrążenie. Na okrążeniu wyjazdowym tasowali się, aby nie przewodzić stawce i skorzystać ze strugi powietrza rywala jadącego z przodu. Doszło do absurdalnej sytuacji, w której większość z nich nie zdążyło rozpocząć okrążenia pomiarowego przed zakończeniem sesji. Tylko Charles Leclerc i Carlos Sainz przekroczyli linię startu przed końcem czasu, jednak nie zmienili klasyfikacji sprzed wypadku Raikkonena. W ten sposób Charles Leclerc wygrał kwalifikacje dla Ferrari, na oczach tłumu fanów zespołu z Maranello. Drugi kierowca Ferrari Sebastian Vettel został sklasyfikowany na 4. miejscu. Nie jest jednak pewne, czy Niemiec zachowa swoją pozycję, gdyż podczas swojego przejazdu wyjechał czterema kołami poza biała linię, co grozi anulowaniem czasu. Kolejne miejsca zajęli kierowcy Renault: Daniel Ricciardo przed Nico Hulkenbergiem. Sklasyfikowany na 7. miejscu Carlos Sainz (McLaren) był ostatnim z zarejestrowanym czasem. Ostatnie 3 miejsca w Q3 zajęli Alexander Albon (Red Bull Racing), Lance Stroll (Racing Point) oraz Kimi Raikkonen (Alfa Romeo), którzy nie przejechali okrążeń pomiarowych. 

 

 

Author picture

Piotr Zając

Od ponad ćwierćwiecza pasjonat Formuły 1. Został fotografem, aby z bliska oglądać pędzące bolidy. Jako akredytowany fotograf był świadkiem rywalizacji Lewisa Hamiltona z Sebastianem Vettelem w Formule 3, startów Roberta Kubicy w zespole BMW Sauber oraz sukcesu Kuby Giermaziaka w Porsche Supercup. Przed dwoma laty dał się wciągnąć w świat sportów motocyklowych fotografując Motocyklowe Mistrzostwa Świata WorldSBK i MOTOGP.