GP Włoch: Charles Leclerc wygrywa na torze Monza

Formuła 1

Charles Leclerc w bolidzie Ferrari wygrał Grand Prix Włoch na torze Monza prowadząc od startu do mety. Pozostawił za sobą obu kierowców Mercedesa. Włoscy kibice czekali aż 9 lat na zwycięstwo Scuderii na włoskim torze. 

sundayitaly3-945260.JPG

Fot. Pirelli

Po starcie pierwsza trójka zawodników utrzymała pozycje. Startujący z końca stawki Max Verstappen z Red Bull Racing zjechał do boksu po nowe przednie skrzydło. Ostro o pozycję walczył Carlos Sainz (McLaren), który odzyskując utraconą pozycję wypchnął Alexandra Albona z Red Bull Racing. Robert Kubica na starcie wyprzedził Russela. W wewnętrznej walce zespołowej Daniel Ricciardo wyprzedził Nico Hulkenberga.

Na 6. okrążeniu poza tor wypadł Sebastian Vettel. Wracając na tor wypchnął Strolla. Kiedy kierowca Racing Point wracał na tor wypchnął z kolei Pierra Gasly'ego. Vettel z uszkodzoną oponą i przednim skrzydłem zjechał wolno do boksu spadając na ostatnie miejsce. Poza tor wypadł także Romain Grosjean (Haas). George Russell wyprzedził Roberta Kubicę.

Sebastian Vettel dostał karę 10 sekund postoju w boksie za niebezpieczny powrót na tor. Karę przejazdu przez pit lane dostał Lance Stroll, za niebezpieczny powrót na tor po tym jak wypchnął go Vettel. Na czele stawki wciąż prowadził Charles Leclerc przed Lewisem Hamiltonem i Valtterim Bottasem. Różnice pomiędzy kierowcami utrzymywały się na poziomie około 1,5 sekundy.

Karę 5 sekund dostał Alexander Albon (Red Bull Racing) za zyskanie przewagi przez ścięcie szykany. Z kolei 10 sekund kary postoju dostał Kimi Raikkonen (Alfa Romeo) za to, że wystartował na oponach z niewłaściwej mieszanki. W kwalifikacjach awansował do Q3 i według regulaminu powinien mieć na starcie takie opony jakich używał w Q2.

Na 20. okrążeniu jako pierwszy z czołówki po nowe opony zjechał Lewis Hamilton. Okrążenie później po nowy komplet opon zjechał także lider Charles Leclerc. Powrócił na tor tuż przed Hamiltonem. Kierowca Mercedesa mocno naciskał na kierowcę Ferrari. Leclerc broniąc się przed atakiem wypchnął Hamiltona, który został zmuszony do ścięcia szykany. Za ten manewr kierowca z Monako zobaczył flagę z ostrzeżeniem. Na 28. okrążeniu do boksu zjechał Valtteri Bottas. Po powrocie na tor rozdzielił kierowców Renault, którzy jeszcze nie zjeżdżali do boksu. Mechanicy McLarena nie dokręcili koła w bolidzie Carlosa Sainza, który zatrzymał się na końcu pit lane. Na czas usuwania samochodu wprowadzono wirtualny Safety Car. Na 30. okrążeniu wprowadzono go ponownie, gdy wyścig na poboczu zakończył Daniil Kvyat (Toro Rosso).

Ścigający lidera Lewis Hamilton narzekał na brak mocy. Nawet z włączonym DRSem Mercedes był na prostej wolniejszy od Ferrari. Charles Leclerc popełnił błąd i sciął szykanę. Sędziowie przyjrzeli się tej sytuacji, ale nie zdecydowali się na nałożenie kary. Korzystając z walki o prowadzenie, jadący na 3. miejscu Valtteri Bottas zbliżał się do prowadzącej dwójki. Na 15 okrążeń przed metą tracił już niecałe 3 sekundy do partnera z zespołu. Na 42. okrążeniu Lewis Hamilton popełnił błąd i wyjechał poza tor, tracąc drugie miejsce na rzecz Bottasa.

7 okrążeń przed metą wyścig zakończył w garażu Kevin Magnussen (Haas). Tymczasem na czele Charles Leclerc utrzymywał bezpieczną przewagę nad Bottasem. Fin nie dawał jednak za wygraną i uzyskał najszybszy czas okrążenia. Na 50. okrążeniu Lewis Hamilton zjechał po świeże opony, aby próbować pobić rekord okrążenia i zdobyć dodatkowy punkt. Udało mu się to na przedostatnim okrążeniu. Valtteri Bottas miał opony w lepszym stanie niż Charles Leclerc, ale przez kilka błędów nie dogonił kierowcy Ferrari. Monakijczyk wygrał przed Bottasem i Hamiltonem ku radości zgromadzonych na Monzie włoskich kibiców. Punktowaną dziesiątkę uzupełnili: Daniel Ricciardo (Renault), Nico Hulkenberg (Renault), Alexander Albon (Red Bull Racing), Sergio Perez (Racing Point), Max Verstappen (Red Bull Racing), Antonio Giovinazzi (Alfa Romeo) i Lando Norris (McLaren). Robert Kubica został sklasyfikowany na ostatnim 17. miejscu. George Russell dojechał na pozycji 14.

Author picture

Piotr Zając

Od ponad ćwierćwiecza pasjonat Formuły 1. Został fotografem, aby z bliska oglądać pędzące bolidy. Jako akredytowany fotograf był świadkiem rywalizacji Lewisa Hamiltona z Sebastianem Vettelem w Formule 3, startów Roberta Kubicy w zespole BMW Sauber oraz sukcesu Kuby Giermaziaka w Porsche Supercup. Przed dwoma laty dał się wciągnąć w świat sportów motocyklowych fotografując Motocyklowe Mistrzostwa Świata WorldSBK i MOTOGP.