Chaz Davies najszybszy na IMOLA 2017 - WSBK MSFOTO.PL

Opublikował krystian, 14 Maj 2017

Kolejny weekend motocyklowych mistrzostw świata za nami. Imola, to tor w środkowej części Włoch, o którym mówią "Jeden z najtrudniejszych technicznie w całym kalendarzu WSBK". To właśnie tutaj tragicznie przed laty zginął legendarny kierowca Formuły 1 - Ayrton Senna...

Krótki review;

Założenia konstruktorów oraz aspekt fizyczny zawodników odegrał kluczową rolę na 12 zakrętach i hamowaniach, które sięgają na Imoli przeciążeniom 8g!

Piątkowe treningi jak i cały weekend przebiegł pod dyktando fabryki z Bolonii. To wyjątkowe miejsce i pretekst, aby wygrać na pierwszej domowej rundzie, tak wspominało Ducati!

Sobota na podium dla Chaz Davies'a, który kolejny rok z rzędu staje się niepokonanym zawodnikiem tego miejsca. Za nim kolejno, obecny mistrz świata Jonathan Rea na Kawasaki ZX10RR oraz 3 stopień dla byłego zawodnika MOTOGP Marco Melandri, który udowadnia swoje należyte miejsce przed domową publicznością.

Niedziela przebiegła pod dużym znakiem zapytania, gdyż jak wiadomo pierwsze trzy pozycje z soboty lądują w trzecim rzędzie, co z początku mogło namieszać w głowach typerom, a ułatwić bycie z przodu tym, którzy na linii mety w sobotę pojawili się tuż poza pierwszą trójką.

Tak więc z pierwszego rzędu wystartowali Tom Sykes, Leon Camier, Xavi Fores. Ciężko było przewidzieć, jak na tym krętym torze będzie wyglądać wyprzedzanie, jednak szykany były kluczowym punktem tych manewrów. Po zaciętej walce w powtórzonym wyścigu, mocno trzymałem kciuki za Leona, gdyż jechał naprawdę szybko i w pewnym punkcie był drugi... Jechał, ale na linii mety niestety się nie pojawił. Uślizg wykluczył go z dalszej walki o wysokie miejsca.
Jeżeli mogę stwierdzić, to pomimo tego incydentu MV Augusta może zaliczyć te trzy dni do naprawdę udanych.

Davies był fenomenalny, przedzierając się sukcesywnie do przodu, deklasując zielonych kilkusekundową przewagą na linii mety. Lekki niesmak mógł pozostać Tomowi Sykesowi, który długo prowadził po starcie. Niemniej jednak, patrząc na jego przełożenia w zakrętach, wydawało się, że kondycyjnie nie do końca wrócił jeszcze do formy z przed kilku miesięcy. Na linii mety pojawił się jako trzeci, oddając lokatę na rzecz kolegi z Team'u Jonathanowi Rea, który narzekał troszkę na ustawienia i przednią oponę.

Niespodziankę sprawił Xavi Fores, który w drugim niedzielnym wyścigu przywiózł za plecami fabryczne Ducati z Melandrim usytuowując się tym samym na czwartej pozycji. To naprawdę świetny wynik!

Główny aktor weekendowego spektaklu - Chaz Davies.

 

©2017 by Krystian Polak / MSFOTO.PL – All Rights Reserved